W dniu 6 grudnia 2025 r. Prezes UOKiK zakończył zbieranie propozycji w ramach wstępnych konsultacji dotyczących nowelizacji przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.
Implementowana Dyrektywa 2024/825, zmieniająca dotychczasowe akty UE, ma na celu wzmocnienie pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej. Brzmi znajomo? Tak! Chodzi między innymi o greenwashing – czyli niezgodne z prawem oznakowanie towarów, promocję usług i reklamę sugerującą wysoką efektywność ekologiczną bez pokrycia w rzeczywistości.
Ważna data: Zmiany przepisów powinny zostać ogłoszone w Polsce do 27 marca 2026 r.
Dyrektywa 2024/825 vs. greenwashing. O co chodzi?
Można mówić o sporym zaskoczeniu. Jak się okazuje Dyrektywę 2024/825 z lutego 2024 r. szczęśliwie ominął los innego dokumentu, znanego jako „Green Claims Directive”. Na fali wycofywania różnych przepisów (tzw. pakiet deregulacyjny OMNIBUS) Komisja Europejska ogłosiła przecież rezygnację z prac nad green claims w czerwcu 2025 r. …
Jednak przepisy mniej nagłaśnianej medialnie Dyrektywy 2024/825 pod nazwą „Empowering Consumers for the Green Transition Directive” ocalały. Mają one chronić przed zalewem pseudo-eko-informacji w rodzaju:
- „przyjazne dla klimatu”,
- „zielone”,
- „oparte na surowcach pochodzenia biologicznego”.
Dzięki nowym przepisom w reklamie i na opakowaniach będzie wymagać się konkretów: jak właściwie dany produkt jest “przyjazny” dla klimatu? Czy to tylko skojarzenia kolorystyczne (zielone ściany, zielone opony), czy realne fakty?
6 kluczowych zakazów, które wejdą do polskiego prawa
Nadchodzące regulacje można streścić w sześciu punktach. To lista praktyk, które staną się surowo egzekwowane:
- Zakaz ogólnikowości: Koniec ze sloganami typu „eko-marka”, jeśli nie stoją za tym twarde fakty dotyczące całej linii produktów lub działalności firmy.
- Obowiązek „science face”: Nie wolno przypisywać produktom pro-ekologicznych właściwości bez posiadania wiarygodnych dowodów naukowych.
- Zakaz samozwańczych nagród: Koniec z używaniem certyfikatów i atestów wymyślonych przez samych siebie lub chwalenia się rzekomymi nagrodami w nie wiadomo przez kogo organizowanych “konkursach”.
- Stop dla eko-ściemy: Zakaz nadmiernego eksponowania w reklamie oczywistych eko-faktów, tak jakby zależały one wyłącznie od dobrej woli a nie wynikały z przestrzegania ogólnie obowiązujących przepisów za których złamanie grożą kary (czyli sloganów w rodzaju “nasze odpady poddajemy starannej segregacji”).
- Zakaz manipulacji „per saldo”: Nie będzie można podawać w informacjach o wpływie firmy na środowisko lub sprawy socjalne tylko sumy różnych efektów (tzw. offset, lub per saldo), np. maskować negatywnie duży ślad węglowy generowany przy wytwarzaniu produktów za pomocą wielu ubocznych, ale drobnych inicjatyw.
- Zakaz milczącej zgody na wywoływanie błędnych przekonań: Ogólny zakaz takich działań, które chociaż nie należą do żadnej z powyższych pięciu kategorii, to jednak racjonalnie rzecz biorąc mogą doprowadzać konsumenta do nieuprawnionych, pozytywnych wniosków o wpływie firmy na środowisko lub sprawy socjalne (np. fotografie reklamowe śmiejących się, szczęśliwych ludzi i zwierząt podczas pikniku na tle ziejących smogiem kominów fabryki trującej chemii).
Rola standardów ESG w walce z greenwashingiem
Zapowiadane zmiany przepisów w Polsce mogą zmienić nasz system na wzór przepisów obowiązujących już w wielu krajach Europy Zachodniej i Skandynawii. Każdy eksporter towarów do Niemiec potwierdzi, że w prowadzonej działalności, w tym zwłaszcza informacjach o produkcie, promocji i reklamie trzeba bardzo realnie uwzględniać przepisy niemieckiej ustawy o łańcuchu dostaw (LkSG). Błąd może słono kosztować polską firmę.
Przed popełnieniem greenwashingu chroni przestrzeganie standardów ESG. Na terenie UE obowiązuje system tzw. “dużych” standardów ESG ESRS – przeznaczonych dla dużych, międzynarodowych korporacji – oraz tzw. “mały”, dobrowolny, lecz od lipca 2025 r. zalecany przez Komisję Europejską standard ESG VSME do użytku przez wszystkie firmy, w tym również te najmniejsze.
Niezależnie, warto przypomnieć, że UOKiK wydał już w trakcie roku 2025 szereg decyzji o karach za greenwashing. Nawet stare przepisy, przed wejściem w życie nowych zapowiadanych na marzec 2026, pozwalały nakładać grzywnę w wysokości 10% obrotu nieuczciwego przedsiębiorcy. Zachęcamy do zapoznania się z najnowszymi doniesieniami na urzędowej stronie:
Wypowiedź Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego, źródło: uokik.gov.pl