
Wyróżnia się cztery stany niepewności w sprawie tego, czy firma jest zdolna do dalszego działania: od całkowitej pewności (Art. 5 ust. 2 UoRach), przez niepewność i niepewność znaczącą, aż po stan pewności co do braku zdolności do kontynuacji (Art. 29 UoRach) . Brak zdolności, często nazywa się w skrócie ZKD (litera Z od “zagrożenia” lub “zakończenia”).
ZKD zachodzi na przykład przy likwidacji, upadłości, restrukturyzacji zadłużenia mającej na celu likwidację oraz śmierci przedsiębiorcy, jeśli nie wyznaczył on specjalnego pełnomocnika nazywanego zarządcą sukcesyjnym.

W razie ZKD księgowi muszą dokonać konwersji bilansu na bilans jednostek niekontynuujących działalności.
W księgach rachunkowych przedsiębiorstwa którego dotyczy ZKD, dokonuje się wyceny wszystkich aktywów według cen sprzedaży netto i zmienia kwalifikację wszystkich zobowiązań na krótkoterminowe. Ponadto obowiązkowo tworzy się rezerwę na koszty zaniechania działalności. Różnice z wycen aktywów i pasywów przy otwarciu ZKD odnosi się na kapitał z aktualizacji wyceny. Może powiedzieć, że bilans w stanie ZKD ulega jakby konwersji i kompresji.
Zmiany w księgach rachunkowych wynikają z celu, jaki mają spełnić procedury ZKD (upadłość, likwidacja, dział spadku itd). Chodzi o zakończenie wszystkich spraw, spieniężenie całego majątku, spłacenie wszystkich wierzycieli (w miarę pozyskanych środków). Na koniec, jednostka kończąca upadłość lub likwidację wykaże więc w ostatnim bilansie albo 0 zł w aktywach i stratę w pasywach, w takiej wysokości jak niemożliwe do spłacenia ostatnie zobowiązania – albo jakąś kwotę gotówki w aktywach i tyle samo zysku, przy zerowych (bo spłaconych) zobowiązaniach.